Dobra rada

Kiedys przyjechal do mnie mój kuzyn. To znaczy syn siostry mojej mamy. Mieszkamy dosc daleko od siebie, wiec widzimy sie bardzo zadko. Raczej za nim jakos wybitnie nie przepadam. Czasem mam wrazenie, ze cos z nim jest nie tak. Jezdzic tam tez nie zbyt lubie, bo cala ta rodzinka jest jakas smieszna. No cóz rodziny sie nie wybiera, ale do jezdzenia tez mnie nikt nie zmusza, wiec nie jezdze i kropka. Ale skoro oni juz przyjechali, a tez robia to bardzo zadko, to wypadalby sie zajac gosciem z dalekich stron. No glupio zostawic go samego z mama i ciotka. Postanowilem wpuscic go do siebie do pokoju i pogadac o komputerze, grach i autach. Okazal sie to swietny pomysl. I choc pomimo róznicy gustów, udalo mi sie dowiedziec jak on wybiera gry, które kupuje. Bo jakos wszystkie gry, które ma przeszedl do konca i nie zdazylo mu sie kupic gry, która okazala sie nudna. Strasznie zaciekawilo mnie jego odkrycie. Oznaczlo to koniec bzdurnych gier, a poczatek kupna tych wlasciwych. Wiec drazylem temat dalej.

You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *